Juliusz Cezar, który stał się wzorem dla wszystkich przyszłych dyktatorów, był wojskowym wykorzystującym poparcie zwykłych ludzi i wojska, aby zdobyć władzę wbrew oporowi ustabilizowanej oligarchii. Jego rządy wyznaczyły koniec republiki rzymskiej i początek cesarstwa.
Ród Juliuszów nie był zbyt potężny w porównaniu z innymi patrycjuszowskimi rodzinami, pomimo że wywodził swój rodowód od bogini miłości, Wenus. Juliuszowie zostali wyniesieni do rangi patrycjuszy (znajdującej się w strukturze społecznej ponad warstwą plebejuszy) w stosunkowo odległych czasach, ale w republice rzymskiej byli mało znaczącym rodem. Historia Juliusza Cezara zaczęła się, gdy został głową rodziny w 85 r. p.n.e. i niemal natychmiast stał się celem ataku nowego zwycięzcy krwawej wojny domowej między swoimi krewnymi, Gajuszem Mariuszem i Lucjuszem Sullą. Cezar stracił resztę rodzinnego majątku oraz prawo sprawowania posługi jako kapłan Jowisza. Mając stosunkowo niewiele, postanowił skupić się na karierze wojskowej. Wybór ten przyniósł dramatyczne konsekwencje.
Na początku swojej kariery wojskowej Cezar został schwytany przez piratów na Morzu Egejskim. Zaprzyjaźnił się z nimi i zachęcił, by zażądali większego okupu, niż był wart. Żartował, że gdy odzyska wolność, wytropi ich i zniszczy. Posłuchali jego rady... a on spełnił swoją groźbę.
Początkowo Cezar był przeciwnikiem korupcji w Senacie i ulubieńcem wojskowych. W miarę jak piął się po szczeblach kariery, zdobywając urząd konsula w 59 r. p.n.e. i stając się członkiem „triumwiratu”, czyli porozumienia Cezara i dwóch potężnych sojuszników, zaczął zabiegać o względy zwykłych ludzi, wymuszając podział ziemi i w razie konfliktów grożąc szlachcie swoimi żołnierzami. Zyskał w ten sposób wielu wrogów. Aby uchronić się przed ich odwetem, zapewnił sobie pozycję namiestnika podzielonego na frakcje regionu Galów. To posunięcie również miało wpłynąć na jego przyszłość.
Wojna oznaczała szansę. W wojnach galijskich Cezar nieustannie napierał na siły galijskie, w tym Ambioryksa. Jednak podczas nieobecności Cezara jego przeciwnicy aktywnie podkopywali jego poparcie w kraju, wskazując na nieprawidłowości dotyczące wyborów, w których uzyskał stanowisko konsula. Niegdysiejszy sojusznik Cezara, Pompejusz, skupił w swoich rękach wielką władzę, a senatorowie nalegali, żeby obaj się rozbroili i w ten sposób przywrócili porządek prawny. Żaden z nich tego nie zrobił. Co gorsza, Cezar rozpoczął powrotny marsz swych zwycięskich legionów z Galii na Rzym.
Na drodze stanęła mu rzeka Rubikon. Aktywne wojska miały zakaz wstępu do samego Rzymu, a przekroczenie tej rzeki oznaczało akt wrogości. Cezar zatrzymał się na jej brzegu i oznajmił „Alea iacta est” – kości zostały rzucone – po czym przekroczył rzekę i zmienił bieg historii. Wybuchła wojna domowa, ale dzięki trafnej taktyce Cezar przechytrzył swojego przeciwnika, Pompejusza, i przepędził go z Italii do Hiszpanii i Grecji. Po powrocie do Rzymu został ogłoszony dyktatorem. Ruch ten mieli naśladować również późniejsi dyktatorzy.
Następnym krokiem była konsolidacja władzy. Podstępem i groźbą Cezar podporządkował sobie Senat i przeprowadził w imieniu Kleopatry (która została jego kochanką) słynną interwencję w Egipcie. Choć publicznie znany był ze sprzyjania zwykłym ludziom, to ograniczał wpływy osób spoza arystokracji zarówno w gildiach rzemieślniczych, jak i poprzez reformy prawne. Ze względu na ekspansję Rzymu Cezar pozwolił na pewien stopień decentralizacji, nadając prawa mieszkańcom ziem poza granicami Italii i dając lokalnym miastom więcej swobody. Jego dyktatura opierała się zarówno na nieformalnym zastraszaniu (po prostu odrzucił kilka uchwał senackich), jak też na nowych uprawnieniach oficjalnie nadanych mu przez Senat.
Władza Senatu wydawała się poważnie zachwiana. Nie dziwi więc, że wrogowie Cezara spiskowali przeciwko niemu. Na posiedzeniu senatu, na którym Cezar miał przemawiać, został zasztyletowany 23 pchnięciami – wśród zamachowców był też jego rzekomy przyjaciel, Brutus. Ostatnimi słowami umierającego Cezara miało być zdanie „Et tu, Brute?” („I ty, Brutusie?”), znane ze sztuki Szekspira, lub „Kai su, teknon?” („I ty, mój synu?”), które podaje Swetoniusz w „Żywotach cezarów”. W rzeczywistości jednak Cezar najprawdopodobniej zginął w milczeniu.
Po tym wydarzeniu w imperium zapanował chaos. Masy wciąż popierające Cezara udzieliły wsparcia jego generałowi, Antoniuszowi, a niedoszłych uzurpatorów – Brutusa i Kasjusza – zmuszono do ucieczki. W tym samym czasie prawa do rządzenia rościł sobie adoptowany syn Cezara, Oktawian. Tak doszło do – wydawało się – wojny każdego z każdym. Zabójcy Cezara zostali wytropieni i zabici. Zginął również Antoniusz, który szukał schronienia u Kleopatry. Kolejnym cezarem miał zostać Oktawian August.
Dziedzictwo Cezara wzmocniło siłę populizmu połączonego z siłą wojskową, a także zuchwałość ambicji. Władcy pragnący rządzić imperiami, jak Napoleon i Bolivar, inspirowali się Cezarem. Monarchowie, którzy określali się jako „kaiser”, „car” czy „qaisar”, wywodzili te nazwy bezpośrednio od imienia rzymskiego dyktatora.