Założenia gry
Duże cywilizacje
Przywódcy
Miasta-państwa
Dzielnice
Budowle
Cuda i projekty
Jednostki
Awanse jednostki
Wielcy ludzie
Technologie
Idee
Ustroje i doktryny
Religie
Teren i jego cechy
Zasoby
Ulepszenia i szlaki
Hiszpania
Unikalna umiejętność

Flota skarbów

Możliwość budowy flot i armad wcześniej niż zwykle (merkantylizm). Szlaki handlowe biegnące przez wiele kontynentów otrzymują premię złota w przypadku łączących z innymi cywilizacjami oraz premię żywności i produkcji, jeśli łączą twoje własne miasta.

Kontekst historyczny
Federico Lorca napisał: „W Hiszpanii zmarli są bardziej żywi niż zmarli w innych krajach świata”. Tak czy inaczej, trzeba przyznać, że w krwawej historii Hiszpanii na pewno było ich bardzo wielu. Kraj ten, powstały po zakończeniu rekonkwisty ze zjednoczenia Kastylii i Aragonii, przetrwał niszczycielskie wojny i wieki politycznej zawieruchy, a także złote ery oraz działania ruchów religijnych. Hiszpania miała olbrzymi wpływ na globalną cywilizację, od odkrycia (ponownego) i kolonizacji Nowego Świata po stworzenie światowego mocarstwa, wkład w kulturę i literaturę piękną oraz udział w niezliczonych wojnach.

W roku 711 islamska dynastia Umajjadów przeprawiła się przez cieśniny z Afryki Północnej i w zaledwie kilka lat zajęła Iberię, nawracając lub zabijając mieszkających tam Wizygotów. Mimo wspólnej religii i celów (czyli zysków) mauretańscy najeźdźcy nie stanowili jednolitej siły, w efekcie czego do początku XI w. powstało kilka królestw Maurów, z których najpotężniejsze miały swoje ośrodki w Walencji oraz Grenadzie. Islamscy władcy byli względnie tolerancyjni wobec innych religii, pozwalając zamieszkującym ich ziemie Żydom i chrześcijanom na praktykowanie ich pogańskich wierzeń, pod warunkiem jedynie, że płacili specjalne podatki i zgadzali się na kilka dyskryminujących praktyk. Mimo tych niewielkich – jak na tamte czasy – niedogodności duża część miejscowej ludności zaczęła przechodzić na islam.

Maurowie byli jednak kłótliwi i często dochodziło między nimi do starć. Niestety (dla nich), te walki wewnętrzne umożliwiły chrześcijańskim królestwom na północy powiększenie ich terytoriów... a potem zaczęły one rozważać „uwolnienie” Iberii spod muzułmańskiego jarzma. Tak zaczęła się rekonkwista, czyli kilkaset lat rozlewu krwi, podczas których chrześcijańskie królestwa Leonu, Nawarry, Aragonii, Kastylii, a potem także Portugalii wyruszyły na krucjatę mającą na celu wypędzenie muzułmanów. Ich działania popierał też Watykan i wszyscy dobrzy katolicy. Oczywiście królestwa te dodatkowo walczyły też nieustannie między sobą, więc na Półwyspie Iberyjskim zapanował istny chaos... aż do powstania pamiętnej unii Kastylii-Leonu i Aragonii w 1469 r. dzięki zawarciu małżeństwa pomiędzy Izabelą i Ferdynandem II. Oboje monarchowie przeprowadzili wtedy zmasowany atak na islamską twierdzę Granada i w 1492 r. zakończyła się 781-letnia obecność muzułmanów na Półwyspie Iberyjskim.

Żeby uzyskać pewność, że nowe królestwo Hiszpanii pozostanie chrześcijańskie, pod naciskiem papieża Ferdynand i Izabela (choć głównie właśnie ona) powołali Trybunał Świętej Inkwizycji znajdujący się pod bezpośrednią kontrolą monarchii hiszpańskiej, którego ciałem doradczym był Kościół. Wielcy Inkwizytorzy, począwszy od de Torquemady, niestrudzenie tępili zatwardziałych muzułmanów, Żydów, protestantów, Morysków i każdego, kto odrzucał (albo mógł zagrażać) władzę Rzymu. Ponadto Inkwizycja zajmowała się takimi przestępstwami jak czarna magia, bluźnierstwo, bigamia, sodomia czy wolnomularstwo. Trybunały w całej Hiszpanii (i w łagodniejszej postaci w innych królestwach Europy) torturowały, osądzały, a często także orzekały winę oskarżonych. Jeżeli wyrok był skazujący (a większość z nich była), konfiskowano majątek skazanego i dawano mu do wyboru auto-de-fé (publiczny powrót na łono Kościoła) albo egzekucję. Z około 150 000 „sądzonych” przez Inkwizycję do czasu jej zakazania w lipcu 1834 r. skazano na śmierć około 5000 osób. Inkwizycja kierowała też walką z heretyckimi tekstami i paliła księgi ocenzurowane przez papieski indeks (palenie ksiąg było jednak o wiele gorszą rozrywką od palenia heretyków i sodomitów, dlatego cieszyło się też o wiele mniejszą uwagą).

Izabela (Ferdynand był bowiem o wiele bardziej sceptyczny) opłaciła pewnego szaleńca z Genui, który uważał, że może dotrzeć na bajeczny Daleki Wschód, żeglując przez ocean na zachód, zamiast konkurować z chciwą Portugalią, która dotarła tam, opływając Afrykę. W roku 1492 Krzysztof Kolumb natknął się na Nowy Świat i Hiszpania stała się pierwszym prawdziwym „światowym mocarstwem” w historii. Wkrótce w jego ślady ruszyli też wszelkiego rodzaju awanturnicy szukający szybkiego zarobku, jak Cortez i Pizarro, a także misjonarze oraz koloniści mający bardziej długofalowe plany. Hiszpania przodowała w tej „epoce odkryć geograficznych”, dzięki swoim koloniom i księstwom gromadząc olbrzymie bogactwo. U szczytu swej potęgi Imperium Hiszpanii miało posiadłości na całym znanym świecie – należały do niego duże tereny Ameryki Północnej i Południowej, niewielkie terytoria w Europie oraz różne miasta w Afryce Północnej i całe Indie Wschodnie. Słusznie mówiono, iż jest ona imperium, nad którym nigdy nie zachodzi słońce (mimo huraganów, erupcji wulkanów i dymu z upraw prowadzonych w systemie żarowym).

Z nowych posiadłości Hiszpanii czerpano nie tylko metale szlachetne, przyprawy i płody rolne – pochodziła stamtąd także nowa wiedza i kultura. Hiszpańska złota era doprowadziła również do reform intelektualnych i duchowych, m.in. rozwoju humanizmu, rozpoczęcia reformacji protestanckiej i założenia Uniwersytetu w Salamance. Hiszpania jednak słono płaciła złotem i krwią za utrzymanie tego imperium – być może na dłuższą metę ta cena była o wiele za wysoka.

Wielka władza to także wielkie brzemię, a przynajmniej jeśli ktoś nie chce, aby berberyjscy piraci i angielskie psy morskie nękały nadmorskie posiadłości imperium. Poza rosnącym zagrożeniem ze strony Brytyjczyków i Turków Hiszpania toczyła regularne wojny z Francją. Niepokoje religijne oraz wojny wstrząsały katolickim imperium, gdy reformacja protestancka zaczęła wciągać je w coraz większą liczbę konfliktów zbrojnych w Europie. Monarchowie dynastii Habsburgów musieli radzić sobie z buntami w tak niecywilizowanych miejscach jak Meksyk czy Holandia... i w wielu innych. To, czego nie dotknęły natomiast niepokoje lub fanatyzm religijny, zostało zaatakowane przez epidemię – w latach 50. XVII wieku przez imperium przetoczyła się Wielka Zaraza Sewilska.

Od tego czasu potęga i wpływy Hiszpanii zaczęły stopniowo, a potem coraz szybciej, topnieć. Najpierw zaczęła ona tracić posiadłości w Europie, głównie przez odłączenie się Portugalii oraz Niderlandów, a następnie poniosła liczne porażki w niszczycielskiej wojnie trzydziestoletniej. Przez następne dwa wieki kolejne wojny zagrażały i osłabiały dumne niegdyś imperium. Wojna o sukcesję pozbawiła Habsburgów tronu, a ich miejsce zajęli Burbonowie. Na mocy pokoju utrechckiego z 1713 r. Brytyjczycy dostali Gibraltar (i anachronizm ten trwa do dziś), a pod koniec XVIII wieku Napoleon Bonaparte podstępem najechał Hiszpanię, twierdząc, że zmierza do Portugalii. Następnie, na początku XIX wieku, rewolucja nacjonalistyczna dążąca do obalenia okupacyjnego rządu francuskiego doprowadziła do wybuchu hiszpańskiej wojny o niepodległość, nazywanej też wojną o półwysep. Mimo ostatecznego pokonania Francuzów (głównie przez fatalną kampanię Napoleona w Rosji) w kraju panował polityczny chaos... i w ten sposób na tronie ponownie zasiedli Burbonowie.

Hiszpania musiała tymczasem zmierzyć się także z działalnością ruchów wolnościowych w swoich zamorskich koloniach. W latach 1808–1833 przez hiszpańską Amerykę przetoczyły się wojny „wyzwolicielskie” (kiedy to większość nowych krajów stała się dyktaturami i juntami wojskowymi), a dodatkowo do długiej listy buntów lokalnych można było dopisać te na Filipinach, Kubie i innych w Afryce oraz Azji. Pod koniec XIX w. również Stany Zjednoczone postanowiły wyrwać dla siebie kilka kawałków chwiejącego się imperium, co doprowadziło do wybuchu wojny amerykańsko-hiszpańskiej.

Przez krótki czas (1873–1874 r.) istniała Republika Hiszpańska, ale monarchia została przywrócona i „konstytucyjni” królowie z dynastii Burbonów ponownie zasiadali na tronie do roku 1931. Wtedy właśnie, poza (a może z tego powodu) utratą resztek imperialnej potęgi, Hiszpanie marzyli o minionych czasach wielkiej kultury i ponownie odkryli oraz spopularyzowali dzieła takich malarzy jak El Greco czy Goya, pisarzy jak Cervantes czy Lope de Vega oraz kompozytorów jak Sarasate i Fernando Sor. Celebrowano regionalne różnice językowe i kulinarne... ale niestety ludzie bardziej emocjonowali się polityką.

Po wyborach w kwietniu 1931 r. stało się jasnym, jak wielka przepaść dzieli partie monarchistów i republikanów. Gdy na ulice wyszły tłumy protestujące przeciwko polityce gospodarczej oraz nadzorowi monarchistów nad Cortes Generales, przyjaciele doradzili Alfonsowi XIII (pechowa cyfra do niego pasowała) ucieczkę, a król zastosował się do tej rady. Druga Republika Hiszpańska dała kobietom prawo do głosowania i zwiększyła autonomię Basków, jednak nie rozwiązała problemów gospodarczych i społecznych, przez co przetrwała tylko pięć lat. Nasilająca się fala rozlewu krwi oraz przemocy doprowadziła wreszcie do przewrotu wojskowego i okrutnej, trzyletniej wojny domowej przeciwko demokratycznej, lewicowej republice. Konflikt ten doprowadził kraj do ruiny, kosztował życie około pół miliona ludzi, wzięły w nim udział konkurujące ze sobą mocarstwa europejskie i zakończył się nadejściem faszyzmu zakamuflowanego pod postacią generała Francisco Franco. Ustrój ten panował w Hiszpanii przez następnych 36 lat.

Po śmierci Franco w roku 1975 przywrócono monarchię konstytucyjną, a na tronie zasiadł Juan Carlos I de Borbon y Borbon. Burbonowie powrócili, tym razem na dobre. Dzięki osobiście wybranym doradcom i poparciu społecznemu młody król okazał się rozsądnym reformatorem. Hiszpania przyjęła nową, w większości demokratyczną konstytucję zatwierdzoną przez referendum w 1978 r. i Hiszpanie mogli znowu wrócić do swoich sjest, wspominania dawnej chwały oraz celebrowania swego bogatego dziedzictwa podczas światowej sławy festiwali i świąt... pomimo szalejącej urbanizacji, industrializacji oraz zanieczyszczenia.
PortraitSquare
icon_civilization_spain

Cechy

Przywódcy
Jednostki specjalne:
Infrastruktura specjalna:

Geografia i dane społeczne

Położenie:
Europa
Wielkość:
Około 504,4 tysiąca kilometrów kwadratowych
Populacja:
Około 47,6 miliona
Stolica:
Madryt (głównie)
PortraitSquare
icon_civilization_spain

Cechy

Przywódcy
Jednostki specjalne:
Infrastruktura specjalna:

Geografia i dane społeczne

Położenie:
Europa
Wielkość:
Około 504,4 tysiąca kilometrów kwadratowych
Populacja:
Około 47,6 miliona
Stolica:
Madryt (głównie)
Unikalna umiejętność

Flota skarbów

Możliwość budowy flot i armad wcześniej niż zwykle (merkantylizm). Szlaki handlowe biegnące przez wiele kontynentów otrzymują premię złota w przypadku łączących z innymi cywilizacjami oraz premię żywności i produkcji, jeśli łączą twoje własne miasta.

Kontekst historyczny
Federico Lorca napisał: „W Hiszpanii zmarli są bardziej żywi niż zmarli w innych krajach świata”. Tak czy inaczej, trzeba przyznać, że w krwawej historii Hiszpanii na pewno było ich bardzo wielu. Kraj ten, powstały po zakończeniu rekonkwisty ze zjednoczenia Kastylii i Aragonii, przetrwał niszczycielskie wojny i wieki politycznej zawieruchy, a także złote ery oraz działania ruchów religijnych. Hiszpania miała olbrzymi wpływ na globalną cywilizację, od odkrycia (ponownego) i kolonizacji Nowego Świata po stworzenie światowego mocarstwa, wkład w kulturę i literaturę piękną oraz udział w niezliczonych wojnach.

W roku 711 islamska dynastia Umajjadów przeprawiła się przez cieśniny z Afryki Północnej i w zaledwie kilka lat zajęła Iberię, nawracając lub zabijając mieszkających tam Wizygotów. Mimo wspólnej religii i celów (czyli zysków) mauretańscy najeźdźcy nie stanowili jednolitej siły, w efekcie czego do początku XI w. powstało kilka królestw Maurów, z których najpotężniejsze miały swoje ośrodki w Walencji oraz Grenadzie. Islamscy władcy byli względnie tolerancyjni wobec innych religii, pozwalając zamieszkującym ich ziemie Żydom i chrześcijanom na praktykowanie ich pogańskich wierzeń, pod warunkiem jedynie, że płacili specjalne podatki i zgadzali się na kilka dyskryminujących praktyk. Mimo tych niewielkich – jak na tamte czasy – niedogodności duża część miejscowej ludności zaczęła przechodzić na islam.

Maurowie byli jednak kłótliwi i często dochodziło między nimi do starć. Niestety (dla nich), te walki wewnętrzne umożliwiły chrześcijańskim królestwom na północy powiększenie ich terytoriów... a potem zaczęły one rozważać „uwolnienie” Iberii spod muzułmańskiego jarzma. Tak zaczęła się rekonkwista, czyli kilkaset lat rozlewu krwi, podczas których chrześcijańskie królestwa Leonu, Nawarry, Aragonii, Kastylii, a potem także Portugalii wyruszyły na krucjatę mającą na celu wypędzenie muzułmanów. Ich działania popierał też Watykan i wszyscy dobrzy katolicy. Oczywiście królestwa te dodatkowo walczyły też nieustannie między sobą, więc na Półwyspie Iberyjskim zapanował istny chaos... aż do powstania pamiętnej unii Kastylii-Leonu i Aragonii w 1469 r. dzięki zawarciu małżeństwa pomiędzy Izabelą i Ferdynandem II. Oboje monarchowie przeprowadzili wtedy zmasowany atak na islamską twierdzę Granada i w 1492 r. zakończyła się 781-letnia obecność muzułmanów na Półwyspie Iberyjskim.

Żeby uzyskać pewność, że nowe królestwo Hiszpanii pozostanie chrześcijańskie, pod naciskiem papieża Ferdynand i Izabela (choć głównie właśnie ona) powołali Trybunał Świętej Inkwizycji znajdujący się pod bezpośrednią kontrolą monarchii hiszpańskiej, którego ciałem doradczym był Kościół. Wielcy Inkwizytorzy, począwszy od de Torquemady, niestrudzenie tępili zatwardziałych muzułmanów, Żydów, protestantów, Morysków i każdego, kto odrzucał (albo mógł zagrażać) władzę Rzymu. Ponadto Inkwizycja zajmowała się takimi przestępstwami jak czarna magia, bluźnierstwo, bigamia, sodomia czy wolnomularstwo. Trybunały w całej Hiszpanii (i w łagodniejszej postaci w innych królestwach Europy) torturowały, osądzały, a często także orzekały winę oskarżonych. Jeżeli wyrok był skazujący (a większość z nich była), konfiskowano majątek skazanego i dawano mu do wyboru auto-de-fé (publiczny powrót na łono Kościoła) albo egzekucję. Z około 150 000 „sądzonych” przez Inkwizycję do czasu jej zakazania w lipcu 1834 r. skazano na śmierć około 5000 osób. Inkwizycja kierowała też walką z heretyckimi tekstami i paliła księgi ocenzurowane przez papieski indeks (palenie ksiąg było jednak o wiele gorszą rozrywką od palenia heretyków i sodomitów, dlatego cieszyło się też o wiele mniejszą uwagą).

Izabela (Ferdynand był bowiem o wiele bardziej sceptyczny) opłaciła pewnego szaleńca z Genui, który uważał, że może dotrzeć na bajeczny Daleki Wschód, żeglując przez ocean na zachód, zamiast konkurować z chciwą Portugalią, która dotarła tam, opływając Afrykę. W roku 1492 Krzysztof Kolumb natknął się na Nowy Świat i Hiszpania stała się pierwszym prawdziwym „światowym mocarstwem” w historii. Wkrótce w jego ślady ruszyli też wszelkiego rodzaju awanturnicy szukający szybkiego zarobku, jak Cortez i Pizarro, a także misjonarze oraz koloniści mający bardziej długofalowe plany. Hiszpania przodowała w tej „epoce odkryć geograficznych”, dzięki swoim koloniom i księstwom gromadząc olbrzymie bogactwo. U szczytu swej potęgi Imperium Hiszpanii miało posiadłości na całym znanym świecie – należały do niego duże tereny Ameryki Północnej i Południowej, niewielkie terytoria w Europie oraz różne miasta w Afryce Północnej i całe Indie Wschodnie. Słusznie mówiono, iż jest ona imperium, nad którym nigdy nie zachodzi słońce (mimo huraganów, erupcji wulkanów i dymu z upraw prowadzonych w systemie żarowym).

Z nowych posiadłości Hiszpanii czerpano nie tylko metale szlachetne, przyprawy i płody rolne – pochodziła stamtąd także nowa wiedza i kultura. Hiszpańska złota era doprowadziła również do reform intelektualnych i duchowych, m.in. rozwoju humanizmu, rozpoczęcia reformacji protestanckiej i założenia Uniwersytetu w Salamance. Hiszpania jednak słono płaciła złotem i krwią za utrzymanie tego imperium – być może na dłuższą metę ta cena była o wiele za wysoka.

Wielka władza to także wielkie brzemię, a przynajmniej jeśli ktoś nie chce, aby berberyjscy piraci i angielskie psy morskie nękały nadmorskie posiadłości imperium. Poza rosnącym zagrożeniem ze strony Brytyjczyków i Turków Hiszpania toczyła regularne wojny z Francją. Niepokoje religijne oraz wojny wstrząsały katolickim imperium, gdy reformacja protestancka zaczęła wciągać je w coraz większą liczbę konfliktów zbrojnych w Europie. Monarchowie dynastii Habsburgów musieli radzić sobie z buntami w tak niecywilizowanych miejscach jak Meksyk czy Holandia... i w wielu innych. To, czego nie dotknęły natomiast niepokoje lub fanatyzm religijny, zostało zaatakowane przez epidemię – w latach 50. XVII wieku przez imperium przetoczyła się Wielka Zaraza Sewilska.

Od tego czasu potęga i wpływy Hiszpanii zaczęły stopniowo, a potem coraz szybciej, topnieć. Najpierw zaczęła ona tracić posiadłości w Europie, głównie przez odłączenie się Portugalii oraz Niderlandów, a następnie poniosła liczne porażki w niszczycielskiej wojnie trzydziestoletniej. Przez następne dwa wieki kolejne wojny zagrażały i osłabiały dumne niegdyś imperium. Wojna o sukcesję pozbawiła Habsburgów tronu, a ich miejsce zajęli Burbonowie. Na mocy pokoju utrechckiego z 1713 r. Brytyjczycy dostali Gibraltar (i anachronizm ten trwa do dziś), a pod koniec XVIII wieku Napoleon Bonaparte podstępem najechał Hiszpanię, twierdząc, że zmierza do Portugalii. Następnie, na początku XIX wieku, rewolucja nacjonalistyczna dążąca do obalenia okupacyjnego rządu francuskiego doprowadziła do wybuchu hiszpańskiej wojny o niepodległość, nazywanej też wojną o półwysep. Mimo ostatecznego pokonania Francuzów (głównie przez fatalną kampanię Napoleona w Rosji) w kraju panował polityczny chaos... i w ten sposób na tronie ponownie zasiedli Burbonowie.

Hiszpania musiała tymczasem zmierzyć się także z działalnością ruchów wolnościowych w swoich zamorskich koloniach. W latach 1808–1833 przez hiszpańską Amerykę przetoczyły się wojny „wyzwolicielskie” (kiedy to większość nowych krajów stała się dyktaturami i juntami wojskowymi), a dodatkowo do długiej listy buntów lokalnych można było dopisać te na Filipinach, Kubie i innych w Afryce oraz Azji. Pod koniec XIX w. również Stany Zjednoczone postanowiły wyrwać dla siebie kilka kawałków chwiejącego się imperium, co doprowadziło do wybuchu wojny amerykańsko-hiszpańskiej.

Przez krótki czas (1873–1874 r.) istniała Republika Hiszpańska, ale monarchia została przywrócona i „konstytucyjni” królowie z dynastii Burbonów ponownie zasiadali na tronie do roku 1931. Wtedy właśnie, poza (a może z tego powodu) utratą resztek imperialnej potęgi, Hiszpanie marzyli o minionych czasach wielkiej kultury i ponownie odkryli oraz spopularyzowali dzieła takich malarzy jak El Greco czy Goya, pisarzy jak Cervantes czy Lope de Vega oraz kompozytorów jak Sarasate i Fernando Sor. Celebrowano regionalne różnice językowe i kulinarne... ale niestety ludzie bardziej emocjonowali się polityką.

Po wyborach w kwietniu 1931 r. stało się jasnym, jak wielka przepaść dzieli partie monarchistów i republikanów. Gdy na ulice wyszły tłumy protestujące przeciwko polityce gospodarczej oraz nadzorowi monarchistów nad Cortes Generales, przyjaciele doradzili Alfonsowi XIII (pechowa cyfra do niego pasowała) ucieczkę, a król zastosował się do tej rady. Druga Republika Hiszpańska dała kobietom prawo do głosowania i zwiększyła autonomię Basków, jednak nie rozwiązała problemów gospodarczych i społecznych, przez co przetrwała tylko pięć lat. Nasilająca się fala rozlewu krwi oraz przemocy doprowadziła wreszcie do przewrotu wojskowego i okrutnej, trzyletniej wojny domowej przeciwko demokratycznej, lewicowej republice. Konflikt ten doprowadził kraj do ruiny, kosztował życie około pół miliona ludzi, wzięły w nim udział konkurujące ze sobą mocarstwa europejskie i zakończył się nadejściem faszyzmu zakamuflowanego pod postacią generała Francisco Franco. Ustrój ten panował w Hiszpanii przez następnych 36 lat.

Po śmierci Franco w roku 1975 przywrócono monarchię konstytucyjną, a na tronie zasiadł Juan Carlos I de Borbon y Borbon. Burbonowie powrócili, tym razem na dobre. Dzięki osobiście wybranym doradcom i poparciu społecznemu młody król okazał się rozsądnym reformatorem. Hiszpania przyjęła nową, w większości demokratyczną konstytucję zatwierdzoną przez referendum w 1978 r. i Hiszpanie mogli znowu wrócić do swoich sjest, wspominania dawnej chwały oraz celebrowania swego bogatego dziedzictwa podczas światowej sławy festiwali i świąt... pomimo szalejącej urbanizacji, industrializacji oraz zanieczyszczenia.