Założenia gry
Duże cywilizacje
Przywódcy
Miasta-państwa
Dzielnice
Budowle
Cuda i projekty
Jednostki
Awanse jednostki
Wielcy ludzie
Technologie
Idee
Ustroje i doktryny
Religie
Teren i jego cechy
Zasoby
Ulepszenia i szlaki
Indie
Unikalna umiejętność

Dharma

Otrzymuje premie wierzenia wyznawców w mieście z każdej religii, która ma przynajmniej jednego wyznawcę.

Kontekst historyczny
W zależności od punktu widzenia Indie postrzegać można zarówno jako jedną z najstarszych, jak i najmłodszych cywilizacji na świecie. Położone na rozdrożach świata pochwalić się mogą bogatą historią podbojów i imperiów, takich jak państwa dynastii Maurjów i Guptów na północy (dali się we znaki nawet Aleksandrowi Wielkiemu) czy Ćolów na południu, oraz silnymi związkami z Azją Południowo-Wschodnią. Mimo to przez większość renesansu i wczesnej nowożytności Indie znajdowały się pod wpływem najeźdźców – imperium Mogołów założonego przez potomków Mongołów, któremu Indie zawdzięczają wspaniałe osiągnięcia w dziedzinie sztuki, architektury i nie tylko. Za panowania tych islamskich władców powstały budowle takie jak Tadż Mahal i Czerwony Fort... Trwało to aż do czasu, gdy w Indiach pojawiła się Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska.

W roku 1498 flota Vasco de Gamy zdołała opłynąć Afrykę i „odkryć” Indie, chociaż część tamtejszych królestw oraz imperiów handlowała z zachodem już od czasów Imperium Rzymskiego. Tak czy inaczej, Portugalczycy założyli placówki handlowe na wybrzeżu subkontynentu, a za nimi przybyli Holendrzy, Brytyjczycy i w końcu Francuzi – wszyscy pod przykrywką zarejestrowanych kompanii handlowych. Kompania Wschodnioindyjska, korporacja inwestorów, otrzymała od Elżbiety I w grudniu 1600 roku przywilej handlu podstawowymi towarami na Dalekim Wschodzie. U szczytu swej działalności organizacja odpowiadała za połowę światowego handlu i w tym czasie była to jedyna europejska kompania z posiadłościami w Indiach.

Poza złożonością polityki lokalnej, w której brali udział niezliczeni książęta, Kompania musiała także zajmować się różnorodnością religijną miejscowej ludności. Na subkontynencie tym narodziły się cztery wielkie religie – hinduizm, buddyzm, sikhizm oraz dżinizm – z ich licznymi sektami i odłamami. Ponadto istniało tam kilka innych wyznań sprowadzonych przez kupców lub zdobywców, na przykład islam, zaratusztrianizm, a nawet judaizm. Jednak Brytyjczycy mogli być odpowiedzialni za niektóre z tych religii, formalizując praktyki takie jak podział na kasty (które wcześniej były heterogeniczna) i tworząc kategorię „hinduizmu” mieszczącą w sobie bardzo różnorodne praktyki, które istniały w Indiach przed ich przybyciem.

Wreszcie kryzys wiary spowodował, że rząd brytyjski zakończył farsę, jaką była autonomia Kompanii. W roku 1857 stanowiła ona już dominującą siłę na subkontynencie, mając własną administrację, armię oraz infrastrukturę społeczną, choć skorumpowane i nieskuteczne do granic możliwości. Chociaż istniało kilka powodów – jak zawsze – wybuchu powstania sipajów, jego zarzewiem było wprowadzenie nowych, smarowanych nabojów do muszkietów używanych przez miejscowych żołnierzy. Nie wiadomo, czy miało to uzasadnienie, ale zaczęli oni wierzyć, że naboje, które należało nadgryźć, by uwolnić proch, zostały nasmarowane łojem wołowym (co byłoby obrazą dla hindusów) i świńskim tłuszczem (klątwa dla muzułmanów). Brytyjczycy, wykazując się charakterystyczną wyspiarską empatią, nakazali jednak swoim wojskom korzystać z tych nabojów, co szybko doprowadziło do buntu żołnierzy rdzennej społeczności.

Z powodu rozlewu krwi konieczne było wezwanie armii brytyjskiej, aby stłumiła tę „I indyjską wojnę o niepodległość”. Wzburzenie opinii publicznej w Anglii spowodowało tymczasem, że rok później Korona rozwiązała Kompanię i przejęła jej wszystkie posiadłości. Skutecznie działający Brytyjczycy w ciągu kilku lat zreorganizowali armię indyjską, system finansowy oraz tamtejszą administrację. Indie stały się częścią Imperium Brytyjskiego, a do imponującej listy tytułów królowej Wiktorii dopisano godność „cesarzowej Indii”. Przez kolejnych 90 lat Indie Brytyjskie były też istotnym elementem imperium, „nad którym słońce nigdy nie zachodziło”.

Brytyjczycy dokańczali dzieła zjednoczenia, toczyli walki na pograniczach i próbowali zgromadzić jak największe bogactwa, jednocześnie kształtując indyjski krajobraz i infrastrukturę. Brytyjczycy wznosili szkoły, szpitale, biblioteki, estrady oraz inne instalacje, które uznawali za wyznaczniki cywilizacji i do których dostęp miało wielu Hindusów. Skodyfikowali kwestie związane z grupami etnicznymi i religią, tworząc łatwe do przyswojenia bloki cenzusowe. Wprowadzili też jednolite standardy prawne, monetarne, penitencjarne, sposobów wykonywania kary śmierci oraz pocztowe. Brytyjczycy ponadto przywieźli też technologie epoki wiktoriańskiej, zbudowali w całym kraju sieć linii telegraficznych, prasę, systemy irygacyjne, drogi i trasy kolejowe. Dbali też jednocześnie o indyjskie poczucie tożsamości... a wszyscy zdesperowani tubylcy zyskali znienawidzonego wspólnego wroga.

Za czasów Indii Brytyjskich, od roku 1880 do 1920, gospodarka indyjska rosła w tempie jednego procenta rocznie, podobnie jak populacja. Brytyjska skłonność do mieszania się w społeczne i moralne postawy miejscowej ludności częstokroć prowadziła jednak do niepokojów – na przykład w ostatniej dekadzie XIX w. różni reformatorzy (brytyjscy i indyjscy) wzięli się za sprawę ponownego zamążpójścia wdów. Próbując załagodzić konflikty religijne (oraz poprawić wydajność administracji), lord Curzon podzielił w 1905 r. Bengal na muzułmański wschód i hinduski zachód; podział ten utrzymał się, dopóki nie odwołano go w roku 1906. Reformy Morleya-Minto z 1909 dawały już natomiast mieszkańcom Indii ograniczoną rolę w rządach kolonialnych i prowincjonalnych, co doprowadziło do powstania Ligi Muzułmańskiej oraz Indyjskiego Kongresu Narodowego. Za pomocą wszystkich reform Brytyjczycy stworzyli ideologiczne i organizacyjne fundamenty dla nacjonalistycznego ruchu niepodległościowego, szczególnie wśród względnie nowej indyjskiej klasy średniej.

Pragnienie samostanowienia zostało dodatkowo wzmocnione w wyniku klęsk głodu spowodowanych przez złe zarządzanie kolonią i wysyłanie żywności do Anglii dla zysku. Wielki głód w latach 1876-78 pochłonął 5,5 miliona istnień na terytorium kontrolowanym przez Brytyjczyków, a kolejne miliony zmarły w niezrzeszonych księstwach. Głód, który nadszedł 20 lat później, zabił natomiast kolejnych 5 milionów ludzi, a dwa lata później głód z 1899 r. zabrał kolejny milion. Jak na ironię, miało to związek z ulepszoną infrastrukturą – rozbudowane linie kolejowe umożliwiły przewożenie do portów zboża na eksport, przez co brakowało go tym, którzy go uprawiali. Co więcej, w liczbach tych nie ujęto powtarzających się pandemii, które regularnie przetrzebiały populację.

I wojna światowa okazała się punktem zwrotnym w dążeniu ku niepodległości i samodzielności. Na początku została ona przyjęta przez indyjskich nacjonalistów i większość mieszkańców wybuchem patriotycznej gorączki. Uwielbiany Mahatma Gandhi zgodził się aktywnie rekrutować swych młodych rodaków na wojnę i w przeciwieństwie do rekrutacji, którą prowadził podczas wojen burskich i zuluskich, tym razem kierował ludzi do jednostek bojowych, a nie do korpusu medycznego. (Część apologetów twierdziła, że zrobił to, żeby po odzyskaniu niepodległości Indie miały wyszkolone i doświadczone wojsko). Różne lokalne partie polityczne i szeroko pojęty ruch nacjonalistyczny entuzjastycznie wymachiwały flagami, poza kilkoma punktami zapalnymi w Bengalu, gdzie niepokoje doprowadziły do paraliżu lokalnej administracji. Mimo wszystko jednak wysokie straty, szalejąca inflacja wywołana wysokimi podatkami oraz zakłócenia handlu zjednoczyły zwykle skłócone organizacje nacjonalistyczne, które domagały się nagrody za ofiarę złożoną przez mieszkańców Indii... na przykład samostanowienia. W roku 1916 Hinduski Kongres Narodowy i Liga Muzułmańska zawarły Układ z Lucknow, w którym deklarowały podjęcie wspólnych działań mających na celu wypędzenie Brytyjczyków.

W roku 1921, po krwawej masakrze w Amritsar w 1919 r., głową Indyjskiego Kongresu Narodowego został Gandhi, co wzbudziło pewne kontrowersje. Z pomocą Gopala Gokhale oraz innych umiarkowanych polityków wkrótce został jednak wybrany na prezydenta i szybko wprowadził politykę oporu poprzez pokojowe nieposłuszeństwo obywatelskie. Spowodowało to, że inni liderzy ruchu zrezygnowali z zasiadania w Zgromadzeniu, a byli wśród nich tacy wojowniczy zwolennicy jak Chitta Das, Annie Besant czy Motilal Nehru. Kongres był rozdarty podziałami.

Przez następnych 20 lat Gandhi, będący „wcieleniem” oporu przeciwko brytyjskim rządom, organizował wiece, bojkoty brytyjskich towarów, protesty oraz marsze, między innymi słynny „marsz solny” z 1930 roku, w którym tysiące zwolenników pomaszerowało nad morze, by odparowywać sól na znak protestu przeciwko nałożonemu na nią brytyjskiemu podatkowi. Gandhi był aresztowany przy wielu okazjach, między innymi w 1942 roku zatrzymano go na dwa lata. W tym czasie umarła jego żona, a on sam zaraził się malarią. W końcu Brytyjczycy wypuścili go, obawiając się, że umrze w więzieniu, co uczyniłoby go męczennikiem za sprawę... (Choć w końcu i tak nim został, gdy kilka miesięcy po uzyskaniu przez kraj niepodległości zamordował go hinduski nacjonalista).

Wielka Brytania była osłabiona przez dwie wojny światowe i poirytowana, gdyż nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na taktykę działań Gandhiego. W roku 1947 parlament brytyjski przegłosował Ustawę o Niepodległości Indii, która wyznaczyła datę wycofania wszystkich wojsk oraz administracji brytyjskiej, a także ustanawiała podział kolonii brytyjskiej na dwa kraje wzdłuż spornej Linii Radcliffe'a: hinduskie Indie i muzułmański Pakistan. 14 sierpnia o godz. 23:57 ogłoszono niepodległość i wyzwolenie Pakistanu; tuż po północy, o 0:02, to samo stało się z Indiami. Pozostałych 560 księstw uzyskało prawo przyłączenia się do jednego z dwóch krajów lub zachowania niepodległości – to założenie godne pochwały, które jednak nie przetrwało długo, gdy na scenie pojawiły się wojska Indii i Pakistanu.

Podział oraz stworzenie dwóch krajów o radykalnie różnych wyznaniach w tej krainie opartej na wierze wywołały największą masową migrację w historii. Około 15 milionów wiernych ruszyło, by przedostać się na drugą stronę Linii Radcliffe'a. Uchodźcy porzucili wszystko i postąpili bardzo słusznie, ponieważ doszło do niewiarygodnych aktów masowej przemocy, jako że dwa nowe kraje po prostu nie były w stanie powstrzymać rozlewu krwi, który zresztą stanowczo przeczył pokojowej naturze skutecznego oporu, jaki przyniósł im wolność. Ocenia się, że zginęło wtedy ponad milion hindusów, muzułmanów i sikhów, co sprawiło, że Pakistan i Indie przestały sobie ufać.

W styczniu 1950 r. Indie ogłoszono socjalistyczną republiką demokratyczną. Od tamtej pory kraj ten stał się postępowy i pokojowy – nie licząc wojny z Pakistanem oraz sporu granicznego z Chinami – dołączając do bractwa narodów.
PortraitSquare
icon_civilization_india

Cechy

Przywódcy
Jednostki specjalne:
Infrastruktura specjalna:

Geografia i dane społeczne

Położenie:
Azja
Wielkość:
Około 3,3 miliona kilometrów kwadratowych
Populacja:
Około 1,2 miliarda (i z dnia na dzień rośnie)
Stolica:
Różne (Kalkuta, Delhi, obecnie Nowe Delhi)
PortraitSquare
icon_civilization_india

Cechy

Przywódcy
Jednostki specjalne:
Infrastruktura specjalna:

Geografia i dane społeczne

Położenie:
Azja
Wielkość:
Około 3,3 miliona kilometrów kwadratowych
Populacja:
Około 1,2 miliarda (i z dnia na dzień rośnie)
Stolica:
Różne (Kalkuta, Delhi, obecnie Nowe Delhi)
Unikalna umiejętność

Dharma

Otrzymuje premie wierzenia wyznawców w mieście z każdej religii, która ma przynajmniej jednego wyznawcę.

Kontekst historyczny
W zależności od punktu widzenia Indie postrzegać można zarówno jako jedną z najstarszych, jak i najmłodszych cywilizacji na świecie. Położone na rozdrożach świata pochwalić się mogą bogatą historią podbojów i imperiów, takich jak państwa dynastii Maurjów i Guptów na północy (dali się we znaki nawet Aleksandrowi Wielkiemu) czy Ćolów na południu, oraz silnymi związkami z Azją Południowo-Wschodnią. Mimo to przez większość renesansu i wczesnej nowożytności Indie znajdowały się pod wpływem najeźdźców – imperium Mogołów założonego przez potomków Mongołów, któremu Indie zawdzięczają wspaniałe osiągnięcia w dziedzinie sztuki, architektury i nie tylko. Za panowania tych islamskich władców powstały budowle takie jak Tadż Mahal i Czerwony Fort... Trwało to aż do czasu, gdy w Indiach pojawiła się Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska.

W roku 1498 flota Vasco de Gamy zdołała opłynąć Afrykę i „odkryć” Indie, chociaż część tamtejszych królestw oraz imperiów handlowała z zachodem już od czasów Imperium Rzymskiego. Tak czy inaczej, Portugalczycy założyli placówki handlowe na wybrzeżu subkontynentu, a za nimi przybyli Holendrzy, Brytyjczycy i w końcu Francuzi – wszyscy pod przykrywką zarejestrowanych kompanii handlowych. Kompania Wschodnioindyjska, korporacja inwestorów, otrzymała od Elżbiety I w grudniu 1600 roku przywilej handlu podstawowymi towarami na Dalekim Wschodzie. U szczytu swej działalności organizacja odpowiadała za połowę światowego handlu i w tym czasie była to jedyna europejska kompania z posiadłościami w Indiach.

Poza złożonością polityki lokalnej, w której brali udział niezliczeni książęta, Kompania musiała także zajmować się różnorodnością religijną miejscowej ludności. Na subkontynencie tym narodziły się cztery wielkie religie – hinduizm, buddyzm, sikhizm oraz dżinizm – z ich licznymi sektami i odłamami. Ponadto istniało tam kilka innych wyznań sprowadzonych przez kupców lub zdobywców, na przykład islam, zaratusztrianizm, a nawet judaizm. Jednak Brytyjczycy mogli być odpowiedzialni za niektóre z tych religii, formalizując praktyki takie jak podział na kasty (które wcześniej były heterogeniczna) i tworząc kategorię „hinduizmu” mieszczącą w sobie bardzo różnorodne praktyki, które istniały w Indiach przed ich przybyciem.

Wreszcie kryzys wiary spowodował, że rząd brytyjski zakończył farsę, jaką była autonomia Kompanii. W roku 1857 stanowiła ona już dominującą siłę na subkontynencie, mając własną administrację, armię oraz infrastrukturę społeczną, choć skorumpowane i nieskuteczne do granic możliwości. Chociaż istniało kilka powodów – jak zawsze – wybuchu powstania sipajów, jego zarzewiem było wprowadzenie nowych, smarowanych nabojów do muszkietów używanych przez miejscowych żołnierzy. Nie wiadomo, czy miało to uzasadnienie, ale zaczęli oni wierzyć, że naboje, które należało nadgryźć, by uwolnić proch, zostały nasmarowane łojem wołowym (co byłoby obrazą dla hindusów) i świńskim tłuszczem (klątwa dla muzułmanów). Brytyjczycy, wykazując się charakterystyczną wyspiarską empatią, nakazali jednak swoim wojskom korzystać z tych nabojów, co szybko doprowadziło do buntu żołnierzy rdzennej społeczności.

Z powodu rozlewu krwi konieczne było wezwanie armii brytyjskiej, aby stłumiła tę „I indyjską wojnę o niepodległość”. Wzburzenie opinii publicznej w Anglii spowodowało tymczasem, że rok później Korona rozwiązała Kompanię i przejęła jej wszystkie posiadłości. Skutecznie działający Brytyjczycy w ciągu kilku lat zreorganizowali armię indyjską, system finansowy oraz tamtejszą administrację. Indie stały się częścią Imperium Brytyjskiego, a do imponującej listy tytułów królowej Wiktorii dopisano godność „cesarzowej Indii”. Przez kolejnych 90 lat Indie Brytyjskie były też istotnym elementem imperium, „nad którym słońce nigdy nie zachodziło”.

Brytyjczycy dokańczali dzieła zjednoczenia, toczyli walki na pograniczach i próbowali zgromadzić jak największe bogactwa, jednocześnie kształtując indyjski krajobraz i infrastrukturę. Brytyjczycy wznosili szkoły, szpitale, biblioteki, estrady oraz inne instalacje, które uznawali za wyznaczniki cywilizacji i do których dostęp miało wielu Hindusów. Skodyfikowali kwestie związane z grupami etnicznymi i religią, tworząc łatwe do przyswojenia bloki cenzusowe. Wprowadzili też jednolite standardy prawne, monetarne, penitencjarne, sposobów wykonywania kary śmierci oraz pocztowe. Brytyjczycy ponadto przywieźli też technologie epoki wiktoriańskiej, zbudowali w całym kraju sieć linii telegraficznych, prasę, systemy irygacyjne, drogi i trasy kolejowe. Dbali też jednocześnie o indyjskie poczucie tożsamości... a wszyscy zdesperowani tubylcy zyskali znienawidzonego wspólnego wroga.

Za czasów Indii Brytyjskich, od roku 1880 do 1920, gospodarka indyjska rosła w tempie jednego procenta rocznie, podobnie jak populacja. Brytyjska skłonność do mieszania się w społeczne i moralne postawy miejscowej ludności częstokroć prowadziła jednak do niepokojów – na przykład w ostatniej dekadzie XIX w. różni reformatorzy (brytyjscy i indyjscy) wzięli się za sprawę ponownego zamążpójścia wdów. Próbując załagodzić konflikty religijne (oraz poprawić wydajność administracji), lord Curzon podzielił w 1905 r. Bengal na muzułmański wschód i hinduski zachód; podział ten utrzymał się, dopóki nie odwołano go w roku 1906. Reformy Morleya-Minto z 1909 dawały już natomiast mieszkańcom Indii ograniczoną rolę w rządach kolonialnych i prowincjonalnych, co doprowadziło do powstania Ligi Muzułmańskiej oraz Indyjskiego Kongresu Narodowego. Za pomocą wszystkich reform Brytyjczycy stworzyli ideologiczne i organizacyjne fundamenty dla nacjonalistycznego ruchu niepodległościowego, szczególnie wśród względnie nowej indyjskiej klasy średniej.

Pragnienie samostanowienia zostało dodatkowo wzmocnione w wyniku klęsk głodu spowodowanych przez złe zarządzanie kolonią i wysyłanie żywności do Anglii dla zysku. Wielki głód w latach 1876-78 pochłonął 5,5 miliona istnień na terytorium kontrolowanym przez Brytyjczyków, a kolejne miliony zmarły w niezrzeszonych księstwach. Głód, który nadszedł 20 lat później, zabił natomiast kolejnych 5 milionów ludzi, a dwa lata później głód z 1899 r. zabrał kolejny milion. Jak na ironię, miało to związek z ulepszoną infrastrukturą – rozbudowane linie kolejowe umożliwiły przewożenie do portów zboża na eksport, przez co brakowało go tym, którzy go uprawiali. Co więcej, w liczbach tych nie ujęto powtarzających się pandemii, które regularnie przetrzebiały populację.

I wojna światowa okazała się punktem zwrotnym w dążeniu ku niepodległości i samodzielności. Na początku została ona przyjęta przez indyjskich nacjonalistów i większość mieszkańców wybuchem patriotycznej gorączki. Uwielbiany Mahatma Gandhi zgodził się aktywnie rekrutować swych młodych rodaków na wojnę i w przeciwieństwie do rekrutacji, którą prowadził podczas wojen burskich i zuluskich, tym razem kierował ludzi do jednostek bojowych, a nie do korpusu medycznego. (Część apologetów twierdziła, że zrobił to, żeby po odzyskaniu niepodległości Indie miały wyszkolone i doświadczone wojsko). Różne lokalne partie polityczne i szeroko pojęty ruch nacjonalistyczny entuzjastycznie wymachiwały flagami, poza kilkoma punktami zapalnymi w Bengalu, gdzie niepokoje doprowadziły do paraliżu lokalnej administracji. Mimo wszystko jednak wysokie straty, szalejąca inflacja wywołana wysokimi podatkami oraz zakłócenia handlu zjednoczyły zwykle skłócone organizacje nacjonalistyczne, które domagały się nagrody za ofiarę złożoną przez mieszkańców Indii... na przykład samostanowienia. W roku 1916 Hinduski Kongres Narodowy i Liga Muzułmańska zawarły Układ z Lucknow, w którym deklarowały podjęcie wspólnych działań mających na celu wypędzenie Brytyjczyków.

W roku 1921, po krwawej masakrze w Amritsar w 1919 r., głową Indyjskiego Kongresu Narodowego został Gandhi, co wzbudziło pewne kontrowersje. Z pomocą Gopala Gokhale oraz innych umiarkowanych polityków wkrótce został jednak wybrany na prezydenta i szybko wprowadził politykę oporu poprzez pokojowe nieposłuszeństwo obywatelskie. Spowodowało to, że inni liderzy ruchu zrezygnowali z zasiadania w Zgromadzeniu, a byli wśród nich tacy wojowniczy zwolennicy jak Chitta Das, Annie Besant czy Motilal Nehru. Kongres był rozdarty podziałami.

Przez następnych 20 lat Gandhi, będący „wcieleniem” oporu przeciwko brytyjskim rządom, organizował wiece, bojkoty brytyjskich towarów, protesty oraz marsze, między innymi słynny „marsz solny” z 1930 roku, w którym tysiące zwolenników pomaszerowało nad morze, by odparowywać sól na znak protestu przeciwko nałożonemu na nią brytyjskiemu podatkowi. Gandhi był aresztowany przy wielu okazjach, między innymi w 1942 roku zatrzymano go na dwa lata. W tym czasie umarła jego żona, a on sam zaraził się malarią. W końcu Brytyjczycy wypuścili go, obawiając się, że umrze w więzieniu, co uczyniłoby go męczennikiem za sprawę... (Choć w końcu i tak nim został, gdy kilka miesięcy po uzyskaniu przez kraj niepodległości zamordował go hinduski nacjonalista).

Wielka Brytania była osłabiona przez dwie wojny światowe i poirytowana, gdyż nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na taktykę działań Gandhiego. W roku 1947 parlament brytyjski przegłosował Ustawę o Niepodległości Indii, która wyznaczyła datę wycofania wszystkich wojsk oraz administracji brytyjskiej, a także ustanawiała podział kolonii brytyjskiej na dwa kraje wzdłuż spornej Linii Radcliffe'a: hinduskie Indie i muzułmański Pakistan. 14 sierpnia o godz. 23:57 ogłoszono niepodległość i wyzwolenie Pakistanu; tuż po północy, o 0:02, to samo stało się z Indiami. Pozostałych 560 księstw uzyskało prawo przyłączenia się do jednego z dwóch krajów lub zachowania niepodległości – to założenie godne pochwały, które jednak nie przetrwało długo, gdy na scenie pojawiły się wojska Indii i Pakistanu.

Podział oraz stworzenie dwóch krajów o radykalnie różnych wyznaniach w tej krainie opartej na wierze wywołały największą masową migrację w historii. Około 15 milionów wiernych ruszyło, by przedostać się na drugą stronę Linii Radcliffe'a. Uchodźcy porzucili wszystko i postąpili bardzo słusznie, ponieważ doszło do niewiarygodnych aktów masowej przemocy, jako że dwa nowe kraje po prostu nie były w stanie powstrzymać rozlewu krwi, który zresztą stanowczo przeczył pokojowej naturze skutecznego oporu, jaki przyniósł im wolność. Ocenia się, że zginęło wtedy ponad milion hindusów, muzułmanów i sikhów, co sprawiło, że Pakistan i Indie przestały sobie ufać.

W styczniu 1950 r. Indie ogłoszono socjalistyczną republiką demokratyczną. Od tamtej pory kraj ten stał się postępowy i pokojowy – nie licząc wojny z Pakistanem oraz sporu granicznego z Chinami – dołączając do bractwa narodów.