Założenia gry
Duże cywilizacje
Przywódcy
Miasta-państwa
Dzielnice
Budowle
Cuda i projekty
Jednostki
Awanse jednostki
Wielcy ludzie
Technologie
Idee
Ustroje i doktryny
Religie
Teren i jego cechy
Zasoby
Ulepszenia i szlaki
Rzym
Unikalna umiejętność

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu

Wszystkie założone lub podbite przez ciebie miasta zaczynają z punktem handlowym. Jeżeli są w zasięgu szlaku handlowego z twojej stolicy, posiadają też od początku prowadzącą do niej drogę. Twoje szlaki handlowe przynoszą +1 złota, jeśli przechodzą przez punkty handlowe w twoich miastach.

Kontekst historyczny
Nieważne, czy ktoś wierzy, że Rzym został założony około roku 750 p.n.e. przez Romulusa i Remusa, przez uchodźców z Troi czy przez bandę brudnych barbarzyńców, którzy znaleźli ładne wzgórze w pobliżu źródła słodkiej wody – zgodnie z powiedzeniem, przez kilka wieków prowadziły tam wszystkie drogi. Po pewnym czasie patrycjusze przekonali się, że plebejuszy można trzymać z dala od poważnych spraw, dając im chleb i igrzyska – co nadal stanowi truizm – i Republika stała się dyktaturą, a później cesarstwem. Rzym stworzył też podwaliny cywilizacji zachodniej, a jego tradycje (te dobre i te złe) przetrwały do dziś.

Tak czy inaczej, według rzymskiej legendy miasto zostało założone przez braci bliźniaków, Romulusa i Remusa, synów boga Marsa i córki ludzkiego króla. Dzieci zostały porzucone po urodzeniu, ale uratowała je wilczyca, która sama je wykarmiła. Po osiągnięciu dojrzałości chłopcy założyli nowe miasto, a potem pokłócili się o to, kto ma nim rządzić (inni twierdzą, że poszło o wysokość muru). Romulus zwyciężył, zabił swego brata i został pierwszym królem Rzymu. Ta opowieść o porzuceniu, wilczycy i morderstwie może nieco pomóc w wyjaśnieniu dalszych losów Rzymu.

Strategiczne położenie Rzymu bardzo cenili sobie jego sąsiedzi. Przez dwa stulecia Rzymianie odpierali ataki Etrusków i Sabinów, a w końcu sami podbili oba te plemiona i przejęli ich kulturę, religię, technologię, bogactwo oraz, oczywiście, ziemie, tworząc w ten sposób fundament pod budowę imperium.

Według rzymskich podań ostatni tamtejszy król był bezwzględnym tyranem. Ten podły władca, Tarkwiniusz Pyszny, został obalony przez mieszkańców, gdy jego syn zgwałcił cnotliwą szlachciankę. Współcześni historycy uważają, że prawda była o wiele bardziej prozaiczna – Rzym został zdobyty przez Etrusków, którzy obalili rzymskiego króla, ale wydarzenia zewnętrzne zmusiły ich do opuszczenia miasta, zanim zdążyli osadzić na tronie własnego monarchę. Rzymianie odkryli, że lepiej im bez króla i nie oddali już władzy Tarkwiniuszowi, zamiast tego tworząc republikę luźno opartą na greckim modelu demokratycznym (choć sami Grecy nie byli szczególnymi demokratami).

Jej struktura polityczna była zagmatwana, ale wyglądała mniej więcej tak: Rzymem rządzili dwaj konsulowie. Byli oni głównymi zarządcami miasta oraz dowódcami wojsk. Konsulów co roku wybierały „komicja centurialne”, czyli rzymska armia. Aby zapewnić jedność dowodzenia w czasach wielkiego niepokoju, można było mianować jednego z konsulów na „dyktatora”, który dzierżył całą władzę. Drugą siłą w rzymskim rządzie był senat. Składał się on z około 300 „prawych” ludzi pochodzących z najważniejszych rodów. Teoretycznie senat był wyłącznie ciałem doradczym, ale w rzeczywistości miał olbrzymią siłę polityczną (jego członkowie byli obrzydliwie bogaci), a jego „rady” zawsze spotykały się z posłuszeństwem. Republika Rzymska, ze swoimi wszystkimi wadami i zaletami, stała się później modelem dla wszystkich kolejnych republik.

Przez większość czasu była też w stanie wojny z jednym lub więcej sąsiednich krajów, ponieważ wciąż poszerzała swoje terytorium kosztem innych, mniej sprawnych królestw. Większość tych zdobyczy zostało utraconych, gdy w roku 390 p.n.e. jedno z galijskich plemion pokonało słynne rzymskie legiony, a następnie splądrowało miasto... i to nie był ostatni raz, gdy banda niepiśmiennych barbarzyńców przechadzała się ulicami Wiecznego Miasta. Rzymianie przez prawie pół wieku dochodzili do siebie po tym niszczycielskim ataku. W połowie trzeciego wieku jednak Rzym panował już nad środkowymi Włochami i posiadał daleko wysunięte kolonie na północy i południu. Wysiłki skoncentrowano następnie na rozbudowie niezrównanej sieci rzymskich dróg, które łączyły odległe obszary rozwijającej się republiki. Gdy tego dokonano, można było rozpocząć pracę nad budową floty... która szybko znalazła się na dnie Morza Śródziemnego.

Wraz ze wzrostem znaczenia Rzym zaczął wchodzić w konflikty także z innymi regionalnymi potęgami. Jedną z nich była Kartagina, była kolonia fenicka założona w Tunezji, na północnym wybrzeżu Afryki. U szczytu swej potęgi Kartagina stanowiła potężne imperium handlowe, które panowało nad większością północnej Afryki na zachód od Egiptu, wybrzeżem Francji, Hiszpanii oraz większością Sycylii, Sardynii i Korsyki. Między Rzymem i Kartaginą wywiązały się trzy wojny punickie (264–146 r. p.n.e.), które rozstrzygnęły kwestię panowania nad zachodnim rejonem Morza Śródziemnego. Gdy kurz bitewny opadł, mimo geniuszu Hannibala, odwagi kartagińskich marynarzy i sprawności tamtejszych polityków, Kartagina i wszystkie jej posiadłości zostały wchłonięte przez przyszłe Cesarstwo Rzymskie.

Rzym dalej walczył po drugiej stronie Morza Śródziemnego, ale w I wieku p.n.e. dziesiątki tysięcy żołnierzy wróciło z odległych krain jako cywile. Dla byłych zbrojnych brakowało pracy, między innymi przez napływ niewolników z zamorskich posiadłości. Żeby zostać wybranym na konsula, rzymscy politycy musieli układać się z tymi weteranami, przez co polityka stawała się coraz bardziej populistyczna, a polityczne walki wewnętrzne – coraz bardziej zajadłe. Oczywistym było, że władzę nad Rzymem zdobędzie ten, kto kupi sobie lojalność niezadowolonej armii. W 62 r. p.n.e. trzej ludzie uzgodnili podział władzy pomiędzy siebie: ten „pierwszy triumwirat” składał się z wielkiego Gnejusza Pompejusza, senatora Marka Krassusa, a także zwykłego generała z bogatego rodu, zwanego Juliuszem Cezarem.

Ludzie ci mieli takie same zdolności do współpracy i chęci do dzielenia się władzą, jak przeciętny rekin-zabójca. Gdy Krassus zginął w bitwie, Cezar i Pompejusz skoczyli sobie do gardeł, a kiedy w końcu Cezar ruszył na Rzym ze swoimi wiernymi legionami, Pompejusz i senatorowie uciekli z miasta. W 49 r. p.n.e. Cezar wszedł do Rzymu, nie napotkawszy żadnego oporu. Utrzymując pozory, iż Rzym jest nadal republiką, Juliusz stał się faktycznym dyktatorem, nadając sobie prawo mianowania wszystkich senatorów, a ponadto zmieniając też konstytucję tak, by zgromadzenia mogły głosować tylko na zgłoszonych przez niego kandydatów i ustawy. W 44 r. p.n.e. Cezar został zamordowany przez senatorów, którzy mieli dość jego intryg (na niekorzyść Juliusza zadział też fakt, że obywatele byli oburzeni jego romansem z obcą wiedźmą, Kleopatrą).

Po śmierci Cezara jego porucznik Marek Antoniusz sprzymierzył się z Markiem Lepidusem i siostrzeńcem Cezara, Gajuszem Oktawianem, by pokonać republikańskich zabójców władcy. W międzyczasie jednak Antoniusz związał się z Kleopatrą oraz synem jej i Juliusza, którzy z jego pomocą zajęli się wskrzeszaniem imperium egipskiego, a później członkowie tego „drugiego triumwiratu” poróżnili się. Spór zakończył się śmiercią Kleopatry, syna Cezara, Antoniusza i wielu innych ludzi, a Oktawian – zwany teraz „Augustem” – został niekwestionowanym stałym dyktatorem, chociaż zagrożenie dla Rzymu przestało istnieć. Gdy umarła Republika Rzymska, do życia powołane zostało Cesarstwo Rzymskie i cały świat „drżał przed jego potęgą oraz chwałą”.

Przez kolejne cztery stulecia Rzymem rządzili dyktatorzy, którzy przyjmowali tytuł „Cezara” dla upamiętnienia tego, od kogo pochodziła ich władza. Na długiej liście cesarzy znajdują się ci zdolni (Tyberiusz, Wespazjan, Hadrian), genialni (Trajan, Marek Aureliusz, Konstantyn), nijacy (Oton, Pertynaks, Balbin i wielu innych), a także wielu po prostu złych (Kaligula, Neron, Kommodus... tu również lista jest długa). Niektórzy rządzili długo – rekord 48 lat należy do Teodozjusza II – a inni tylko miesiące (albo nawet dni), wielu zmarło w wyniku zatrucia ołowiem z ostrzy pretorian. Ten szalony tygiel był wstrząsany buntami, rebeliami, powstaniami, wojnami i nieustanną walką z barbarzyńcami o utrzymanie granic.

Mimo wszystko w całym tym zamieszaniu Rzymianie zdołali stworzyć jedne z najtrwalszych dzieł cywilizacji. Rzymska sztuka i literatura wreszcie uwolniły się od kopiowania Greków; satyra (niedoceniania w Grecji) została wymyślona przez Rzymian, a rzymskie rzeźby, freski i pejzaże (ten gatunek narodził się w Rzymie) przerosły wszystko, co do tej pory widziano. Rzymski wkład w architekturę to między innymi łuk, sklepienie i kopuła; część zbudowanych przez Rzymian akweduktów, mostów oraz budynków wciąż stoi. W tym czasie bogaci obywatele imperium zostali pierwszymi turystami świata, przemierzając Egipt, Grecję i Persję oraz zachwycając się pomnikami i ruinami, ale nie dostrzegając paraleli do ich własnych czasów. Ci, którzy zostali w domach czerpali natomiast rozrywkę z krwawych sportów w Koloseum i wyścigów rydwanów w Circus Maximus. Czasami lekarstwem na nudę były też ukrzyżowania wzdłuż Via Appia.

U szczytu swej terytorialnej potęgi, za rządów Trajana, Cesarstwo rozciągało się już od nizin Szkocji po góry Mauretanii oraz od Eufratu do Renu. Sam Rzym był największą metropolią świata, mając około dwóch milionów mieszkańców, obywateli i innych klas. Na rzymskie tereny trafiały towary z Afryki, Galii, Skandynawii, a nawet z odległych Indii. Całość tego obrotu mierzono za pomocą ujednoliconych wag i miar, a podliczano na rzymskim liczydle, idealnie pasującym do rzymskiego systemu numerycznego. W miarę rozwoju Cesarstwa rzymska skłonność do organizacji raz po raz dawała o sobie znać, więc w miarę możliwości wszystko było ujednolicane.

Wtedy dobrze było być Rzymianinem.

W III wieku sytuacja zaczęła się jednak pogarszać. Administracja, z uwagi na poziom komunikacji w tej epoce, stała się tak bezwładna, że nie była w stanie reagować na kryzysy. W 285 r. Cesarz Dioklecjan podzielił wielki kraj na wschodnią i zachodnią połowę – tą pierwszą zarządzano z Bizancjum, a „drugi” cesarz został powołany, żeby działać w imieniu tego pierwszego w Rzymie. Zakorzeniła się tam religia chrześcijańska, a ponieważ Rzym zawsze akceptował inne wiary, w końcu cesarz Teodozjusz I uczynił ją religią państwową. Wtedy nietolerancja zaczęła jednak tworzyć jeszcze głębsze podziały w strukturze społecznej... Tymczasem barbarzyńcy zaczęli posługiwać się nowocześniejszymi technologiami i niepokoili rzymskie pogranicze. Ponadto można przypuszczać, że Rzymianie cierpieli na zatrucia ołowiem dzięki swym wspaniałym akweduktom.

Niezależnie od przyczyn, ostatnie lata Cesarstwa Zachodniego to słabi władcy, uzurpacje oraz ataki barbarzyńców na serce rzymskiego terytorium. W roku 410 Rzym został splądrowany przez wojska Alaryka, króla Wizygotów. Wandale zdobyli Afrykę, a rozmaici rzymscy gubernatorzy odłączyli się, żeby realizować marzenia o własnych dynastiach. W końcu Odoaker z Germanii, który był generałem na rzymskiej służbie, pozbył się Romulusa Augustusa, wysłał cesarskie insygnia do Bizancjum i obwołał się nowym królem Italii. Zgasło „światło Rzymu”... chociaż jego cień nadal jest widoczny w Europie i innych zakątkach świata.
PortraitSquare
icon_civilization_rome

Cechy

Przywódcy
Jednostki specjalne:
Infrastruktura specjalna:

Geografia i dane społeczne

Położenie:
Europa (oraz Azja Mniejsza, Afryka, Bliski Wschód i inne miejsca)
Wielkość:
Około 6,5 miliona kilometrów kwadratowych za rządów Trajana
Populacja:
Około 88 milionów (u szczytu potęgi)
Stolica:
Rzym
PortraitSquare
icon_civilization_rome

Cechy

Przywódcy
Jednostki specjalne:
Infrastruktura specjalna:

Geografia i dane społeczne

Położenie:
Europa (oraz Azja Mniejsza, Afryka, Bliski Wschód i inne miejsca)
Wielkość:
Około 6,5 miliona kilometrów kwadratowych za rządów Trajana
Populacja:
Około 88 milionów (u szczytu potęgi)
Stolica:
Rzym
Unikalna umiejętność

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu

Wszystkie założone lub podbite przez ciebie miasta zaczynają z punktem handlowym. Jeżeli są w zasięgu szlaku handlowego z twojej stolicy, posiadają też od początku prowadzącą do niej drogę. Twoje szlaki handlowe przynoszą +1 złota, jeśli przechodzą przez punkty handlowe w twoich miastach.

Kontekst historyczny
Nieważne, czy ktoś wierzy, że Rzym został założony około roku 750 p.n.e. przez Romulusa i Remusa, przez uchodźców z Troi czy przez bandę brudnych barbarzyńców, którzy znaleźli ładne wzgórze w pobliżu źródła słodkiej wody – zgodnie z powiedzeniem, przez kilka wieków prowadziły tam wszystkie drogi. Po pewnym czasie patrycjusze przekonali się, że plebejuszy można trzymać z dala od poważnych spraw, dając im chleb i igrzyska – co nadal stanowi truizm – i Republika stała się dyktaturą, a później cesarstwem. Rzym stworzył też podwaliny cywilizacji zachodniej, a jego tradycje (te dobre i te złe) przetrwały do dziś.

Tak czy inaczej, według rzymskiej legendy miasto zostało założone przez braci bliźniaków, Romulusa i Remusa, synów boga Marsa i córki ludzkiego króla. Dzieci zostały porzucone po urodzeniu, ale uratowała je wilczyca, która sama je wykarmiła. Po osiągnięciu dojrzałości chłopcy założyli nowe miasto, a potem pokłócili się o to, kto ma nim rządzić (inni twierdzą, że poszło o wysokość muru). Romulus zwyciężył, zabił swego brata i został pierwszym królem Rzymu. Ta opowieść o porzuceniu, wilczycy i morderstwie może nieco pomóc w wyjaśnieniu dalszych losów Rzymu.

Strategiczne położenie Rzymu bardzo cenili sobie jego sąsiedzi. Przez dwa stulecia Rzymianie odpierali ataki Etrusków i Sabinów, a w końcu sami podbili oba te plemiona i przejęli ich kulturę, religię, technologię, bogactwo oraz, oczywiście, ziemie, tworząc w ten sposób fundament pod budowę imperium.

Według rzymskich podań ostatni tamtejszy król był bezwzględnym tyranem. Ten podły władca, Tarkwiniusz Pyszny, został obalony przez mieszkańców, gdy jego syn zgwałcił cnotliwą szlachciankę. Współcześni historycy uważają, że prawda była o wiele bardziej prozaiczna – Rzym został zdobyty przez Etrusków, którzy obalili rzymskiego króla, ale wydarzenia zewnętrzne zmusiły ich do opuszczenia miasta, zanim zdążyli osadzić na tronie własnego monarchę. Rzymianie odkryli, że lepiej im bez króla i nie oddali już władzy Tarkwiniuszowi, zamiast tego tworząc republikę luźno opartą na greckim modelu demokratycznym (choć sami Grecy nie byli szczególnymi demokratami).

Jej struktura polityczna była zagmatwana, ale wyglądała mniej więcej tak: Rzymem rządzili dwaj konsulowie. Byli oni głównymi zarządcami miasta oraz dowódcami wojsk. Konsulów co roku wybierały „komicja centurialne”, czyli rzymska armia. Aby zapewnić jedność dowodzenia w czasach wielkiego niepokoju, można było mianować jednego z konsulów na „dyktatora”, który dzierżył całą władzę. Drugą siłą w rzymskim rządzie był senat. Składał się on z około 300 „prawych” ludzi pochodzących z najważniejszych rodów. Teoretycznie senat był wyłącznie ciałem doradczym, ale w rzeczywistości miał olbrzymią siłę polityczną (jego członkowie byli obrzydliwie bogaci), a jego „rady” zawsze spotykały się z posłuszeństwem. Republika Rzymska, ze swoimi wszystkimi wadami i zaletami, stała się później modelem dla wszystkich kolejnych republik.

Przez większość czasu była też w stanie wojny z jednym lub więcej sąsiednich krajów, ponieważ wciąż poszerzała swoje terytorium kosztem innych, mniej sprawnych królestw. Większość tych zdobyczy zostało utraconych, gdy w roku 390 p.n.e. jedno z galijskich plemion pokonało słynne rzymskie legiony, a następnie splądrowało miasto... i to nie był ostatni raz, gdy banda niepiśmiennych barbarzyńców przechadzała się ulicami Wiecznego Miasta. Rzymianie przez prawie pół wieku dochodzili do siebie po tym niszczycielskim ataku. W połowie trzeciego wieku jednak Rzym panował już nad środkowymi Włochami i posiadał daleko wysunięte kolonie na północy i południu. Wysiłki skoncentrowano następnie na rozbudowie niezrównanej sieci rzymskich dróg, które łączyły odległe obszary rozwijającej się republiki. Gdy tego dokonano, można było rozpocząć pracę nad budową floty... która szybko znalazła się na dnie Morza Śródziemnego.

Wraz ze wzrostem znaczenia Rzym zaczął wchodzić w konflikty także z innymi regionalnymi potęgami. Jedną z nich była Kartagina, była kolonia fenicka założona w Tunezji, na północnym wybrzeżu Afryki. U szczytu swej potęgi Kartagina stanowiła potężne imperium handlowe, które panowało nad większością północnej Afryki na zachód od Egiptu, wybrzeżem Francji, Hiszpanii oraz większością Sycylii, Sardynii i Korsyki. Między Rzymem i Kartaginą wywiązały się trzy wojny punickie (264–146 r. p.n.e.), które rozstrzygnęły kwestię panowania nad zachodnim rejonem Morza Śródziemnego. Gdy kurz bitewny opadł, mimo geniuszu Hannibala, odwagi kartagińskich marynarzy i sprawności tamtejszych polityków, Kartagina i wszystkie jej posiadłości zostały wchłonięte przez przyszłe Cesarstwo Rzymskie.

Rzym dalej walczył po drugiej stronie Morza Śródziemnego, ale w I wieku p.n.e. dziesiątki tysięcy żołnierzy wróciło z odległych krain jako cywile. Dla byłych zbrojnych brakowało pracy, między innymi przez napływ niewolników z zamorskich posiadłości. Żeby zostać wybranym na konsula, rzymscy politycy musieli układać się z tymi weteranami, przez co polityka stawała się coraz bardziej populistyczna, a polityczne walki wewnętrzne – coraz bardziej zajadłe. Oczywistym było, że władzę nad Rzymem zdobędzie ten, kto kupi sobie lojalność niezadowolonej armii. W 62 r. p.n.e. trzej ludzie uzgodnili podział władzy pomiędzy siebie: ten „pierwszy triumwirat” składał się z wielkiego Gnejusza Pompejusza, senatora Marka Krassusa, a także zwykłego generała z bogatego rodu, zwanego Juliuszem Cezarem.

Ludzie ci mieli takie same zdolności do współpracy i chęci do dzielenia się władzą, jak przeciętny rekin-zabójca. Gdy Krassus zginął w bitwie, Cezar i Pompejusz skoczyli sobie do gardeł, a kiedy w końcu Cezar ruszył na Rzym ze swoimi wiernymi legionami, Pompejusz i senatorowie uciekli z miasta. W 49 r. p.n.e. Cezar wszedł do Rzymu, nie napotkawszy żadnego oporu. Utrzymując pozory, iż Rzym jest nadal republiką, Juliusz stał się faktycznym dyktatorem, nadając sobie prawo mianowania wszystkich senatorów, a ponadto zmieniając też konstytucję tak, by zgromadzenia mogły głosować tylko na zgłoszonych przez niego kandydatów i ustawy. W 44 r. p.n.e. Cezar został zamordowany przez senatorów, którzy mieli dość jego intryg (na niekorzyść Juliusza zadział też fakt, że obywatele byli oburzeni jego romansem z obcą wiedźmą, Kleopatrą).

Po śmierci Cezara jego porucznik Marek Antoniusz sprzymierzył się z Markiem Lepidusem i siostrzeńcem Cezara, Gajuszem Oktawianem, by pokonać republikańskich zabójców władcy. W międzyczasie jednak Antoniusz związał się z Kleopatrą oraz synem jej i Juliusza, którzy z jego pomocą zajęli się wskrzeszaniem imperium egipskiego, a później członkowie tego „drugiego triumwiratu” poróżnili się. Spór zakończył się śmiercią Kleopatry, syna Cezara, Antoniusza i wielu innych ludzi, a Oktawian – zwany teraz „Augustem” – został niekwestionowanym stałym dyktatorem, chociaż zagrożenie dla Rzymu przestało istnieć. Gdy umarła Republika Rzymska, do życia powołane zostało Cesarstwo Rzymskie i cały świat „drżał przed jego potęgą oraz chwałą”.

Przez kolejne cztery stulecia Rzymem rządzili dyktatorzy, którzy przyjmowali tytuł „Cezara” dla upamiętnienia tego, od kogo pochodziła ich władza. Na długiej liście cesarzy znajdują się ci zdolni (Tyberiusz, Wespazjan, Hadrian), genialni (Trajan, Marek Aureliusz, Konstantyn), nijacy (Oton, Pertynaks, Balbin i wielu innych), a także wielu po prostu złych (Kaligula, Neron, Kommodus... tu również lista jest długa). Niektórzy rządzili długo – rekord 48 lat należy do Teodozjusza II – a inni tylko miesiące (albo nawet dni), wielu zmarło w wyniku zatrucia ołowiem z ostrzy pretorian. Ten szalony tygiel był wstrząsany buntami, rebeliami, powstaniami, wojnami i nieustanną walką z barbarzyńcami o utrzymanie granic.

Mimo wszystko w całym tym zamieszaniu Rzymianie zdołali stworzyć jedne z najtrwalszych dzieł cywilizacji. Rzymska sztuka i literatura wreszcie uwolniły się od kopiowania Greków; satyra (niedoceniania w Grecji) została wymyślona przez Rzymian, a rzymskie rzeźby, freski i pejzaże (ten gatunek narodził się w Rzymie) przerosły wszystko, co do tej pory widziano. Rzymski wkład w architekturę to między innymi łuk, sklepienie i kopuła; część zbudowanych przez Rzymian akweduktów, mostów oraz budynków wciąż stoi. W tym czasie bogaci obywatele imperium zostali pierwszymi turystami świata, przemierzając Egipt, Grecję i Persję oraz zachwycając się pomnikami i ruinami, ale nie dostrzegając paraleli do ich własnych czasów. Ci, którzy zostali w domach czerpali natomiast rozrywkę z krwawych sportów w Koloseum i wyścigów rydwanów w Circus Maximus. Czasami lekarstwem na nudę były też ukrzyżowania wzdłuż Via Appia.

U szczytu swej terytorialnej potęgi, za rządów Trajana, Cesarstwo rozciągało się już od nizin Szkocji po góry Mauretanii oraz od Eufratu do Renu. Sam Rzym był największą metropolią świata, mając około dwóch milionów mieszkańców, obywateli i innych klas. Na rzymskie tereny trafiały towary z Afryki, Galii, Skandynawii, a nawet z odległych Indii. Całość tego obrotu mierzono za pomocą ujednoliconych wag i miar, a podliczano na rzymskim liczydle, idealnie pasującym do rzymskiego systemu numerycznego. W miarę rozwoju Cesarstwa rzymska skłonność do organizacji raz po raz dawała o sobie znać, więc w miarę możliwości wszystko było ujednolicane.

Wtedy dobrze było być Rzymianinem.

W III wieku sytuacja zaczęła się jednak pogarszać. Administracja, z uwagi na poziom komunikacji w tej epoce, stała się tak bezwładna, że nie była w stanie reagować na kryzysy. W 285 r. Cesarz Dioklecjan podzielił wielki kraj na wschodnią i zachodnią połowę – tą pierwszą zarządzano z Bizancjum, a „drugi” cesarz został powołany, żeby działać w imieniu tego pierwszego w Rzymie. Zakorzeniła się tam religia chrześcijańska, a ponieważ Rzym zawsze akceptował inne wiary, w końcu cesarz Teodozjusz I uczynił ją religią państwową. Wtedy nietolerancja zaczęła jednak tworzyć jeszcze głębsze podziały w strukturze społecznej... Tymczasem barbarzyńcy zaczęli posługiwać się nowocześniejszymi technologiami i niepokoili rzymskie pogranicze. Ponadto można przypuszczać, że Rzymianie cierpieli na zatrucia ołowiem dzięki swym wspaniałym akweduktom.

Niezależnie od przyczyn, ostatnie lata Cesarstwa Zachodniego to słabi władcy, uzurpacje oraz ataki barbarzyńców na serce rzymskiego terytorium. W roku 410 Rzym został splądrowany przez wojska Alaryka, króla Wizygotów. Wandale zdobyli Afrykę, a rozmaici rzymscy gubernatorzy odłączyli się, żeby realizować marzenia o własnych dynastiach. W końcu Odoaker z Germanii, który był generałem na rzymskiej służbie, pozbył się Romulusa Augustusa, wysłał cesarskie insygnia do Bizancjum i obwołał się nowym królem Italii. Zgasło „światło Rzymu”... chociaż jego cień nadal jest widoczny w Europie i innych zakątkach świata.